Punkt 4a.
"Centralna Koleba Zakopiańska" (UWAGA! - miejsce obecnie nieistniejące)
Niedaleko Grani Krupówek - w kierunku zachodnim od głównego szlaku - znajduje się (czytaj: znajdowało się) bardzo ważne dla zdobywców Grani miejsce: Centralna Koleba Zakopiańska - zwana też "Domen Turysty".
Kamienna koleba, schron skalny, kryty największym w Polsce dachem z gontu (jeśli ta informacja ma dla kogoś jakieś znaczenie). Popularna nazwa ("Dom Turysty") wskazywała na to, że rzeczywiście w pewnych okresach można było w pobliżu Koleby trafić na turystów poszukujących noclegu. Pod koniec XX wieku (lata 90-te) permanentnie w stanie remontu, współcześnie Koleba została zaadaptowana na wysokiej klasy hotel...
Jako ciekawostkę można dodać, że ulica przy której zlokalizowano kiedyś Kolebę do dziś nosi imię Mariusza Zaruskiego.
Od Grani Krupówek prosto na zachód, łatwo, 5 minut (w tzw. "godzinach szczytu" należy uważać na pojazdy)
-----------------------------------
Punkt 4b.
"Dworzec Tatrzański" ("Przewodnikodajnia", "miejsce startowe")
Nieco na północny wschód od Centralnej Koleby Zakopiańskiej, kilka metrów poniżej (hipsometrycznie), wzdłuż cieku, zlokalizowany jest tzw. Dworzec Tatrzański (nazwa tradycyjna, zanikająca, nie mylić z dworcem kolejowym). W minionych wiekach stanowił początkowy punkt praktycznie każdej wycieczki - tatrzańskiej czy tylko zakopiańskiej. W tym miejscu pierwsi turyści mogli - za odpowiednią opłatą - wyposażyć się w ówczesne modele Przewodnika. Pierwsze - analogowe - modele, samobieżne, wyposażone w pakiety "assistance", "cooking" oraz "music" obdarzone były wysokim poziomem autorytetu i autonomii. Nadal - mimo postępu technicznego i swobodnego dostępu do Internetu - pozostają niedoścignionym wzorem tego jak powinien wyglądać i działać interaktywny Przewodnik po Tatrach.
Od Koleby łatwo, 5 minut, niewybitną ścieżką wzdłuż brzegu potoku (w okresie zimowym możliwe oblodzenia).
--------------------------------------
Punkt 4c.
"Tatrzańsko-zakopiańska Zewnętrzna Pamięć Masowa" ("Muzeum tatrzańskie")
Vis a vis Dworca znajduje się jednostka centralna Tatrzańsko-zakopiańskiej Zewnętrznej Pamięci Masowej. Do dziś - mimo rozwoju technik komputerowych i Internetu pozostał zwyczaj odwiedzania tej jednostki centralnej przez mniej lub bardziej zorganizowane grupy. Choć na terenie całego Zakopanego (a nawet i poza Zakopanem) powstało kilka innych Pamięci Zewnętrxznych, jednostka centralna nadal posiada największe zasoby informacji na temat Tatr, Zakopanego, Podhala.
Powrót do Grani Krupówek możliwy zarówno drogą wzdłuż potoku do Koleby (5 minut) i dalej na wschód do Grani, jak i skrótem, sprzed wejścia do jednostki centralnej - wybitnym traktem przez most nad potokiem, do Grani 2 minuty.
----------------------------
Punkt 5.
"Trawers posiłków" ("przejście przy bazarze", "droga po kaloriach")
Powyżej Masywu Łączności wchodzimy w centralną część Grani - tzw. Trawers posiłków (posiłkowy). Po obu stronach drogi na przestrzeni kilkuset metrów możemy trafić na - licznie tu występujące - jadłodajnie, bary, restauracje, kawiarnie, serwujące potrawy regionalne z całego Świata, ze szczególnym uwzględnieniem kuchni włoskiej, amerykańskiej i góralskiej. Nic nie smakuje lepiej od tradycyjnych, zakopiańskich frytek z "makdonaldsa" zrobionych ze swojskich gruli lub od równie tradycyjnej, tatrzańskiej piccy "śtyry syry" na bazie rozlicznych gatunków oscypka z dodatkiem świeżej baraniny.
Pokonanie tego odcinka Grani stanowić może nie lada wyzwanie - zwłaszcza dla mniej doświadczonych tatrzańsko-zakopiańskich turystów.
Wędrując Granią Krupówek należy pamiętać, że na tym szlaku możemy praktycznie zwiedzić, zobaczyć - większość elementów godnych zainteresowania turystycznego identyfikowanych potocznie z Tatrami Właściwymi. Niektórzy ortodoksyjni turyści zakopiańscy uważają, że - zwłaszcza wielokrotne - zdobycie Grani Krupówek w zupełności wystarcza dla poznania Tatr. Jako podstawowy przykład uzasadniający ową tezę przytaczają jedno z najpopularniejszych miejsc tatrzańskich, prawdziwą mekkę turystów czyli Morskie Oko.
Pokonanie środkowego odcinka Grani Tatr nie wiąże się z większymi trudnościami, poza koniecznością posiadania sporych zasobów finansowych - wymiennie z ogromną wytrzymałością na tradycyjne, rodzinno-dziecięce zawołanie: "kup miiii..."
---------------------------------------------------------
Punkt 6.
"Rówień Coctail Baru" (Rówień koktajlbaru", "piwna polana", "polana ambrozyjna")
Cechą charakterystyczną obecnej Grani Krupówek jest występowanie w wielu miejscach tzw. krajobrazów niemożliwych (zwanych "powidokami").
Do takich miejsc z pewnością można zaliczyć tzw. Rówień Coctail Baru. Na Rówień przechodzi się mostkiem przez częściowo "uregulowany" Foluszowy Potok ***, kierując się na zachód, mniej więcej w 2/3 Grani. Niewybitna, kamienna polana, upstrzona kolorowymi parasolami (z gatunku: parasolensis piwodajus, gatunek ten występuje w wielu miejscach zarówno na terenie Zakopanego jak i w obrębie Tatr Właściwych) w niczym nie przypomina kultowego - przez równe 100 lat - schronu o nazwie Coctail Bar - legendarnego i szeroko znanego od początków XX wieku.
Słynna restauracja Karpowicza, jedna z pierwszych i nielicznych budowli zakopiańskich, w której wykorzystywano własną, małą elektrownię wodną. Mekka narciarzy dwudziestolecia, stałe miejsce biwakowe Kasprowicza i Żeromskiego, żywa galeria karykatur (autorstwa Sichulskiego) wielkich zakopiańczyków okresu Międzywojnia. Od lat 60-tych XX wieku, "firmowa" ciastkarnia i lodziarnia Zakopiańskiej Spółdzielni Mleczarskiej. Na słynną - w całej powojennej Polsce - ambrozję zjeżdżała do Coctail Baru (czy to z Kasprowego Wierchu, czy z Warszawy) cała demokratyczna, socjalistyczna i opozycyjna Polska.
Z nastaniem "nowych" czasów (po 1989 roku) budynek został sprzedany i w 2000 roku rozebrany...
*** - Rówień Coctail Baru nie ma szczęścia do spokojnego trwania. W chwili obecnej nawet ten - przedstawiony powyżej - widok już zaliczyć można do krajobrazu niemożliwego. Dołączył do powidoków przechowywanych przez stałych bywalców Tatr i Zakopanego, do widoku "starego Coctail Baru". Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości na odpowiednim Forum stanie projekt zmiany nazwy...
Po wielu powierzchniowych ruchach masowych krajobraz Równi Coctail Baru wygląda obecnie mniej więcej tak...
------------------------------
Punkt 7.
"Centrum pępka" (wiele nazw, w dodatku znakomita większość nie nadaje się do publikacji)
Na Grani Krupówek musi być - i w sumie jest - wszystko. W końcu Grań przecina Pępek Świata".
Nie ma drugiego takiego miejsca, gdzie na rogu polityki i nauki (róg Piłsudskiego i Staszica) mogłyby zetknąć się ze sobą: jarmarczna popkultura amerykańska z kwintesencją prapolskości; gdzie Narodowy Strażnik Wartości Wszelakich oczekujący z kamienną twarzą na nadejście Dni Najgorszych stanowi tło dla blichtru i rozpasanej konsumpcji...
---------------------
Punkt 7a.
Przy Grani Krupówek - co podkreślone zostało już wcześniej i jest oczywistą oczywistością - jest wszystko. Nie może więc "nie być" elementów związanych z wodą. Piękne tatrzańskie strumienie, skrzące się w wiosennym (letnim, jesiennym, zimowym) Słońcu muszą być do zobaczenia także i na Grani. Zresztą - cała Grań znajduje się w dolinie Foluszowego Potoku, który choć w przeważającej części jest skryty przed wzrokiem wędrowców (głównie za obiektami zlokalizowanymi po zachodniej stronie Grani) w pobliżu "Centrum pępka" został specjalnie - oraz nad wyraz efektownie - wyeksponowany.
----------------------------
Punkt 8.
"Masyw Poraja" ("masyw Naszej Kaszy")
Masyw Poraja praktycznie zamyka Grań Krupówek od południa. Dla chętnych, którzy chcieliby dokładniej poznać ów masyw są do dyspozycji aż trzy warianty: kulinarny, kulturalny i komercyjny. Wszystkie trasy są łatwe (0+, w zimie możliwe1), wszystkie zdecydowanie wydłużają łączny czas pokonania Grani, wszystkie - mogą - powodować zawirowania w budżecie wyjazdowym. Jednocześnie właściwie wszystkie warte są polecenia.
Obiekt znany jest/był od dawna, opisywane przez wielu eksploratorów Grani już od końca XIX wieku. Oczywiście pewne szczegóły wariantów uległy od tamtych lat zmianom, ale nadal odwiedzenie tego miejsca powinno być stałym punktem zdobywców Grani. Według niektórych "Masyw Poraja" nie zamyka Grani, a jest jej początkiem.
------------------------
Punkt 8a.
Od niedawna za punkt ostatecznie zamykający (lub początkowy) Grani zwykło się uważać "Pomnik Hrabiego". Ostateczne decyzje jednak jeszcze nie zapadły...
------------------------------------------------------
Dla prawdziwych turystów zakopiańsko-tatrzańskich zdobycie Grani Krupówek to główny cel pobytu na południu Polski. Różnice w czasie i trudnościach podczas pokonywania Grani mogą być (i z reguły są) bardzo duże i uwarunkowane - choćby - pogodą, porą roku, stopniem nasycenia Grani osobami znajomymi, stanem konta zdobywającego, aktualnym samopoczuciem...
Bez względu na to kiedy, z kim i w jaki sposób pokonamy Grań Krupówek warto pamiętać, że gdy szczęśliwi i upojeni sukcesem będziemy kierowali się w stronę dworca kolejowego - warto przed rozpoczęciem podróży coś zjeść i się czegoś napić.
-------------------------------------------------
Punkt 9.
"BarFIS"
Miejsce kultowe - zarówno w latach minionych jak i obecnie. W drugiej połowie XX wieku przez to miejsce przewijali się praktycznie wszyscy docierający do Zakopanego. W czasach późniejszych, gdy kwestia aprowizacji i zbiorowego (oraz indywidualnego) wyżywienia nie stanowiła już w Zakopanem aż tak wielkiego problemu, atrakcyjność tego miejsca podtrzymywana była dzięki prywatnemu transportowi - bowiem to "spod FIS-u" ruszały (i ruszają do dziś) busy rozwożące turystów (niczym krwinki rozprowadzające tlen po organizmie) po Zakopanem i okolicach.
--------------------------------
Punkt 10. (= Punkt 1.)
Opuszczając Zakopane (oczywiście po zdobyciu Grani Krupówek, bo bez tego właściwie nie powinno się z Zakopanego wyjeżdżać) należy bezwzględnie zachować w pamięci widok zakopiańskiego dworca kolejowego. Dzięki temu nawiążemy mentalną łączność z milionami naszych poprzedników, którym - od ponad 100 lat - prawie taki sam obraz utrwalał się w pamięci w momencie odjazdu...
(a poza tym podobno mają dworzec modernizować...!)
--------------------
do zobaczenia na Grani Krupówek...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 czerwca 2017
poniedziałek, 26 czerwca 2017
Analogiczny przewodnik po Grani Krupówek (cz.1)
Gdy przerwy w ulewach tatrzańskich są zbyt krótkie na dalsze wycieczki, gdy mżawka mży ustawicznie dniem i nocą, gdy mgła wraz ze smogiem otacza rękę wyciągniętą w kierunku najbliższej przeszkody na tyle szczelnie, że nie widać końcówek palców, gdy mokry deszcz wraz z mokrym śniegiem (albo odwrotnie) opadają nieprzerwanie podnosząc poziom wód spływających zakopiańskimi uliczkami i tatrzańskimi dolinami - każdy porządny turysta tatrzański zdobywa Grań Krupówek...
Zdobycie Grani - dla początkującego tatrzańskiego włóczęgi nie lada wyzwanie - może być powtarzane wielokrotnie. I z reguły jest, choć wraz z wiekiem i stażem - prawdziwi tatrzańscy turyści przestają się przyznawać do tego typu wyczynów...
zapraszam do odwiedzenia Grani
gb
----------------------------------------
Punkt 1.
"Prognoza"
Do grani Krupówek trzeba oczywiście dotrzeć. Jeśli docieramy do Zakopanego (a Grań znajduje się właśnie w tym kawałku Polski) koleją - to przedstawione poniżej miejsce jest pierwszym z punktów na drodze prowadzącej do Grani. Co więcej - starzy tatrzańscy turyści twierdzą, że widok (w sensie pogody) jaki zobaczymy po wyjściu z wagonu może być "prognozą" tego - co nas w najbliższym czasie spotka i czy uda nam się dotrwać do warunków odpowiednich do zdobywania Grani.
Z drugiej strony - nic w przyrodzie nie zmienia się szybciej - niż pogoda w Zakopanem...
-----------------------------------
Punkt 2.
Jaskinia "Pod Nowotarską" ("Szybienica", "Pod Targowicą")
Obecnie miejsce to uznawane jest za nieoficjalny początek Grani.
Trawers tzw. "drogi nowotarskiej" (trad. "trakt kościeliski"), od wieków stanowił ogromny problem dla pokonujących Grań. Wieloletnie poszukiwania doprowadziły do odkrycia, że Grań Krupówek zaczyna się klasyczną jaskinią. Niektórzy sceptycy twierdzą wprawdzie, że owa jaskinia nie jest naturalnym tworem - że to efekt antropopresji. Sa w głębokim błędzie.
To klasyczna jaskinia przepływowa, rozwinięta na poziomie współczesnego przepływu w dolinie Murowanicy. Udostępnienie tej niewątpliwej atrakcji turystycznej miało miejsce już w roku 2008. Od tamtego czasu jaskinię zwiedziły miliony, choć trzeba przyznać, że jak w prawdziwej jaskini, niebezpiecznie jest tam nadal. Poza klasycznymi sezonowymi oblodzeniami występującymi na dojściach do obu otworów, co jakiś czas następują tam obrywy skalne. W okresach wysokich stanów wody należy się liczyć z podtopieniami korytarza głównego.
Jaskinia ma dwa wyjścia: północne i południowe, deniwelacja sięga około 4 metrów. Długość udostępnionych turystycznie korytarzy nie przekracza 50 m. Korytarz główny rozwinięty jest horyzontalnie. Światło nie jest potrzebne (poza eksploracją nocną). Wstęp wolny. (Uwaga! W głównym korytarzu zlokalizowanych jest szereg sal także dostępnych dla zwiedzających)
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Punkt 2b.
Współcześnie (XXI wiek) coraz częściej pojawiają się - w literaturze przedmiotu - głosy, sugerujące konieczność uznania za początek Grani Krupówek innego miejsca. Miejscem tym jest połączenie północnego odcinka Grani ze szlakiem kolei żelaznej prowadzącym na szczyt Gubałówki. Dyskusje trwają.
--------------------------------------------------------
Punkt 2c.
"Droga próby" ("szlak aprowizacyjny", "silna wola")
Odcinek pomiędzy stacją kolei gubałowskiej, a północnym wylotem jaskini "Pod Nowotarską" to prawdziwa "droga próby". I jednocześnie miejsce aprowizacyjne. Zwolennicy tradycyjnej turystyki (oraz tradycyjnej, regionalnej kuchni) mogą bez większego problemu zaopatrzyć się w tej - jednej z pierwszych w Polsce "galerii handlowej" we wszystko co potrzebne jest wytrawnemu zdobywaczowi Grani Krupówek, lub zakopiańskiemu odwiedzaczowi Tatr i Zakopanego - do przeżycia i pokonania trudów Grani. Nie tylko w zakresie aprowizacji - ale także w zakresie sprzętu...
Długość "Drogi próby" - w zależności od wybranego wariantu może wynosić od 500 m do kilku kilometrów, czas potrzebny na pokonanie drogi - od 45 minut do 3-4 godzin (albo i dłużej).
----------------------------------------------------------
Punkt 2d.
"Zachód Pęksowego Brzyzka"
Zdobywanie Granik Krupówek czasem (dotyczy to zwłaszcza zorganizowanych i liczniejszych grup eksploracyjnych) rozpoczynane jest od pokonania wariantu "Zachodu Pęksowego Brzyzka".
Poniżej widok z początków tego fragmentu Grani. Sam Pęksowy Brzyzek osiąga się bardzo łatwo trawersując wyniesienie Kościoła Stolarczyka po południowej (południowo-wschodniej) stronie i dalej wędrując wybitną, kamienną ścieżką do skalnego muru. W centralnej części muru trafiamy na skalną bramę prowadzącą do wnętrza "Zachodu...". Od wyniesienia - 2 minuty. Należy się liczyć z utrudnieniami przy pokonywaniu bramy (opłaty).
----------------------------------------------------------
Punkt 3.
"Sztuczne ułatwienia"
Zdobycie Grani Krupówek możliwe jest przy użyciu/pomocy tzw. sztucznych ułatwień. Miejsce, w których można z nich zacząć korzystać jest bardzo łatwe do zlokalizowania i zidentyfikowania. Między innymi po charakterystycznym (i specyficznym) zapachu unoszącym się w pobliżu, jak również po licznych, drobnych ciekach spływających wzdłuż głównej drogi Grani.
Jednak w przypadku gdy zdecydujemy się na tego typu rozwiązania (czyli korzystanie ze "sztucznych ułatwień przy pokonywaniu Grani), konieczne jest - wcześniejsze - zweryfikowanie naszego konta i pobranie "żywej gotówki". Kredyt - nawet w plastikowej postaci przetrwalnikowej - nigdy nie zaaklimatyzował się zbyt dobrze na tych wysokościach nad poziomem morza...
--------------------------------------------------------
Punkt 4.
"Masyw łączności"
W centralnej części Grani znajduje się "Masyw łączności". W minionych latach (a i obecnie) dzięki istnieniu tego miejsca możliwe było - i jest nadal - nawiązywanie łączności bezpośredniej (a także pośredniej) z całym nieomal Światem, o Wszechświecie nie wspominając.
Co istotne - zwłaszcza w XXI wieku, w dobie osobistej łączności satelitarnej, internetowej, komórkowej (cokolwiek to znaczy) - "Masyw łączności" jest w okolicy Grani jednym z nielicznych (a być może jedynym) miejscem, w którym można zdobyć tzw. "znaczki pocztowe" - czyli niewielkie, papierowe obrazki, służące - głównie hobbystom i tradycjonalistom - do nawiązywania łączności "analogowymi" metodami.
Wzdłuż północnych ścian Masywu wiedzie droga do dawnej Centralnej Koleby Zakopiańskiej (budynek zwany w minionych czasach "Domem Turysty")*
-------------------------------------------------
ciąg dalszy nastąpi...
* - pierwsza wersja "Analogicznego przewodnika po Grani Krupówek" powstała w latach 2010-2012 w formie fotografii wykonanych aparatem Start 66 oraz Yashica Mat i opisów do zdjęć. W 2012 większość fotografii została zebrana i z nieco zmienionymi opisami wydana w postaci niewielkiego albumiku. Powyższy - pierwszy fragment - "przewodnika" jest powtórzeniem tego albumiku.
Od czasu powstania "Analogicznego przewodnika..." wiele miejsc w nim opisywanych uległo zmianie. W kolejnych częściach - przynajmniej niektóre z tych zmian zostaną uwzględnione jako "uzupełnienia" :)
Zdobycie Grani - dla początkującego tatrzańskiego włóczęgi nie lada wyzwanie - może być powtarzane wielokrotnie. I z reguły jest, choć wraz z wiekiem i stażem - prawdziwi tatrzańscy turyści przestają się przyznawać do tego typu wyczynów...
zapraszam do odwiedzenia Grani
gb
----------------------------------------
Punkt 1.
"Prognoza"
Do grani Krupówek trzeba oczywiście dotrzeć. Jeśli docieramy do Zakopanego (a Grań znajduje się właśnie w tym kawałku Polski) koleją - to przedstawione poniżej miejsce jest pierwszym z punktów na drodze prowadzącej do Grani. Co więcej - starzy tatrzańscy turyści twierdzą, że widok (w sensie pogody) jaki zobaczymy po wyjściu z wagonu może być "prognozą" tego - co nas w najbliższym czasie spotka i czy uda nam się dotrwać do warunków odpowiednich do zdobywania Grani.
Z drugiej strony - nic w przyrodzie nie zmienia się szybciej - niż pogoda w Zakopanem...
-----------------------------------
Punkt 2.
Jaskinia "Pod Nowotarską" ("Szybienica", "Pod Targowicą")
Obecnie miejsce to uznawane jest za nieoficjalny początek Grani.
Trawers tzw. "drogi nowotarskiej" (trad. "trakt kościeliski"), od wieków stanowił ogromny problem dla pokonujących Grań. Wieloletnie poszukiwania doprowadziły do odkrycia, że Grań Krupówek zaczyna się klasyczną jaskinią. Niektórzy sceptycy twierdzą wprawdzie, że owa jaskinia nie jest naturalnym tworem - że to efekt antropopresji. Sa w głębokim błędzie.
To klasyczna jaskinia przepływowa, rozwinięta na poziomie współczesnego przepływu w dolinie Murowanicy. Udostępnienie tej niewątpliwej atrakcji turystycznej miało miejsce już w roku 2008. Od tamtego czasu jaskinię zwiedziły miliony, choć trzeba przyznać, że jak w prawdziwej jaskini, niebezpiecznie jest tam nadal. Poza klasycznymi sezonowymi oblodzeniami występującymi na dojściach do obu otworów, co jakiś czas następują tam obrywy skalne. W okresach wysokich stanów wody należy się liczyć z podtopieniami korytarza głównego.
Jaskinia ma dwa wyjścia: północne i południowe, deniwelacja sięga około 4 metrów. Długość udostępnionych turystycznie korytarzy nie przekracza 50 m. Korytarz główny rozwinięty jest horyzontalnie. Światło nie jest potrzebne (poza eksploracją nocną). Wstęp wolny. (Uwaga! W głównym korytarzu zlokalizowanych jest szereg sal także dostępnych dla zwiedzających)
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Punkt 2b.
Współcześnie (XXI wiek) coraz częściej pojawiają się - w literaturze przedmiotu - głosy, sugerujące konieczność uznania za początek Grani Krupówek innego miejsca. Miejscem tym jest połączenie północnego odcinka Grani ze szlakiem kolei żelaznej prowadzącym na szczyt Gubałówki. Dyskusje trwają.
--------------------------------------------------------
Punkt 2c.
"Droga próby" ("szlak aprowizacyjny", "silna wola")
Odcinek pomiędzy stacją kolei gubałowskiej, a północnym wylotem jaskini "Pod Nowotarską" to prawdziwa "droga próby". I jednocześnie miejsce aprowizacyjne. Zwolennicy tradycyjnej turystyki (oraz tradycyjnej, regionalnej kuchni) mogą bez większego problemu zaopatrzyć się w tej - jednej z pierwszych w Polsce "galerii handlowej" we wszystko co potrzebne jest wytrawnemu zdobywaczowi Grani Krupówek, lub zakopiańskiemu odwiedzaczowi Tatr i Zakopanego - do przeżycia i pokonania trudów Grani. Nie tylko w zakresie aprowizacji - ale także w zakresie sprzętu...
Długość "Drogi próby" - w zależności od wybranego wariantu może wynosić od 500 m do kilku kilometrów, czas potrzebny na pokonanie drogi - od 45 minut do 3-4 godzin (albo i dłużej).
----------------------------------------------------------
Punkt 2d.
"Zachód Pęksowego Brzyzka"
Zdobywanie Granik Krupówek czasem (dotyczy to zwłaszcza zorganizowanych i liczniejszych grup eksploracyjnych) rozpoczynane jest od pokonania wariantu "Zachodu Pęksowego Brzyzka".
Poniżej widok z początków tego fragmentu Grani. Sam Pęksowy Brzyzek osiąga się bardzo łatwo trawersując wyniesienie Kościoła Stolarczyka po południowej (południowo-wschodniej) stronie i dalej wędrując wybitną, kamienną ścieżką do skalnego muru. W centralnej części muru trafiamy na skalną bramę prowadzącą do wnętrza "Zachodu...". Od wyniesienia - 2 minuty. Należy się liczyć z utrudnieniami przy pokonywaniu bramy (opłaty).
----------------------------------------------------------
Punkt 3.
"Sztuczne ułatwienia"
Zdobycie Grani Krupówek możliwe jest przy użyciu/pomocy tzw. sztucznych ułatwień. Miejsce, w których można z nich zacząć korzystać jest bardzo łatwe do zlokalizowania i zidentyfikowania. Między innymi po charakterystycznym (i specyficznym) zapachu unoszącym się w pobliżu, jak również po licznych, drobnych ciekach spływających wzdłuż głównej drogi Grani.
Jednak w przypadku gdy zdecydujemy się na tego typu rozwiązania (czyli korzystanie ze "sztucznych ułatwień przy pokonywaniu Grani), konieczne jest - wcześniejsze - zweryfikowanie naszego konta i pobranie "żywej gotówki". Kredyt - nawet w plastikowej postaci przetrwalnikowej - nigdy nie zaaklimatyzował się zbyt dobrze na tych wysokościach nad poziomem morza...
--------------------------------------------------------
Punkt 4.
"Masyw łączności"
W centralnej części Grani znajduje się "Masyw łączności". W minionych latach (a i obecnie) dzięki istnieniu tego miejsca możliwe było - i jest nadal - nawiązywanie łączności bezpośredniej (a także pośredniej) z całym nieomal Światem, o Wszechświecie nie wspominając.
Co istotne - zwłaszcza w XXI wieku, w dobie osobistej łączności satelitarnej, internetowej, komórkowej (cokolwiek to znaczy) - "Masyw łączności" jest w okolicy Grani jednym z nielicznych (a być może jedynym) miejscem, w którym można zdobyć tzw. "znaczki pocztowe" - czyli niewielkie, papierowe obrazki, służące - głównie hobbystom i tradycjonalistom - do nawiązywania łączności "analogowymi" metodami.
Wzdłuż północnych ścian Masywu wiedzie droga do dawnej Centralnej Koleby Zakopiańskiej (budynek zwany w minionych czasach "Domem Turysty")*
-------------------------------------------------
ciąg dalszy nastąpi...
* - pierwsza wersja "Analogicznego przewodnika po Grani Krupówek" powstała w latach 2010-2012 w formie fotografii wykonanych aparatem Start 66 oraz Yashica Mat i opisów do zdjęć. W 2012 większość fotografii została zebrana i z nieco zmienionymi opisami wydana w postaci niewielkiego albumiku. Powyższy - pierwszy fragment - "przewodnika" jest powtórzeniem tego albumiku.
Od czasu powstania "Analogicznego przewodnika..." wiele miejsc w nim opisywanych uległo zmianie. W kolejnych częściach - przynajmniej niektóre z tych zmian zostaną uwzględnione jako "uzupełnienia" :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























