Niezbyt często odwiedzam wernisaże w warszawskiej Galerii ZPAF. Z kilku przyczyn, o których tu nie będę pisał (przynajmniej w tej chwili).
Jednak - tego wernisażu nie mogłem "odpuścić". Również z kilku przyczyn.
Tak czy inaczej - byłem, wino piłem i zdjęcia robiłem. No i rozmawiałem.
Poniżej kilka zdjęć z wernisażu wystawy fotografii autorstwa Zbyszka Furmana pt. "Męskie rozmowy - fotografowie".
Klasyczna "zwykła rejestracja otaczającej rzeczywistości'. :)
W 100% subiektywna...
Taka jedna konstatacja mi się "narzuciła" już po powrocie do domu, gdy wieszałem do wysuszenia naświetlone negatywy...
Głównym zajęciem fotografów - amatorów, zawodowców, artystów - podczas spotkań, bez względu na powód i przyczynę - jest robienie sobie wzajemnie zdjęć, no i oczywiście - rozmawianie o wszystkim. O fotografowaniu również... :)









Ukłony i pozdrowienia dla wszystkich znajomych, których spotkałem i którzy zechcieli zamienić ze mną kilka słów :)
Mam nadzieję, że zapowiadany album - można było go obejrzeć podczas wernisażu - będzie do zdobycia także dla zwykłych śmiertelników.
To był naprawdę bardzo udany wieczór :)
---
Wszystkie zdjęcia zrobiłem aparatem Rolleiflex, na negatywie Ilford Delta 400. Negatywy wywołałem w Ilfotecu DD-X, zdigitalizowałem i opracowałem w swojej "cyfrowej ciemni".