czwartek, 18 grudnia 2025

"debesttłentytłentyfajf" - uzupełnienie...

 

W opublikowanym niedawno przeglądzie najlepszych (moim zdaniem) fotografii jakie udało mi się zrobić w roku 2025 - fotografie robione aparatem otworkowym też się oczywiście znalazły.
Uznałem jednak, że ta moja najnowsza "pasja" - do fotografii otworkowej - zasługuje na osobną prezentację.

Rok 2025 - bezsprzecznie, w moich działaniach fotograficznych (przypominam: ja wyłącznie i po amatorsku rejestruję otaczającą rzeczywistość) odbywał się "pod znakiem fotografii otworkowej". 
Zachęcony przez Zbyszka Ładygina (z zazdrością podziwiam Jego twórczość w tym zakresie, nagradzaną w kraju i w Europie), skuszony udostępnieniem (na początek) aparatu otworkowego - po prostu wsiąkłem...
Przy okazji dorocznych statystyk (niebawem je ogłoszę :) ) obliczyłem, że zrobiłem w tym roku prawie 200 fotografii tą techniką!!!!
Proszę się nie obawiać - nie zaprezentuję tu wszystkich zrobionych zdjęć.

Oczywiście - wprawa przychodzi z czasem, nadal mam (czasem poważne) problemy z odpowiednim ustawieniem "kąta patrzenia" otworkowego obiektywu - z reguły na zdjęciu jest "za dużo" dołu lub góry. Nadal - nie do końca - wyczuwam "optymalną" odległość od aparatu do początku fotografowanego obiektu.
Na ale jak "trafię" - to (w mojej opinii) jest całkiem nieźle...

Fotografowałem "otworkowo" w wielu miejscach i przy różnych okazjach - nawet podczas konferencyjnych wykładów czy wernisaży wystaw. 
Warszawa (i okolice), Szczecin (i okolice), Poznań, - szczęśliwie się złożyło, że mogłem zabrać aparat i do Francji, stąd - Paryż (i okolice), Zakopane (i okolice).
Nie podpisuję zdjęć - ani nie podaję nadanych im tytułów. Część pochodzi z krótszych, lub dłuższych "serii", część - to pojedyncze zdjęcia.
Zapraszam...

"subiektywne opowieści otworkowe"...
(anno domini 2025)


 
 
 

Wszystkie (no może poza jednym) zdjęcia zrobiłem aparatem otworkowym Vermeer, na negatywach Ilford HP5+, lub Ketnemere. Wszystkie wywołałem w Ilfotecu DD-X, zdigitalizowałem i opracowałem w "cyfrowej ciemni".

Dziękuję za odwiedziny, i przepraszam za niedogodności związane z korzystaniem z wirtualnej galerii. Niestety - nie mam innych możliwości prezentacji swoich fotograficznych dokonań...

niedziela, 14 grudnia 2025

De best tłenty tłentyfajf

 Zgodnie z - trzyletnią już tradycją - "prezętujjje" subiektywny wybór fotografii jakie wykonałem w ciągu minionego roku, a które z jakichś powodów spodobały mi się bardziej od innych. 
Podobnie jak w latach ubiegłych - nie udało mi się przeprowadzić selekcji 1 do 1 - jedno zdjęcie na miesiąc (po prostu robię tak wspaniałe fotografie, że nawet ja nie mogę zdecydować, w niektórych przypadkach, która jest tą najlepszą).
Dla odmiany - w stosunku do roku ubiegłego - nie ma podziału na miesiące, natomiast jest podział na zdjęcia zrobione na kliszy i na te wykonane w technice "natychmiastowej".
Zapraszam...

PS.
Pragnę wyraźnie i z całą mocą podkreślić, że wszystkie te fotografie to tylko i wyłącznie zwykła, amatorska rejestracja otaczającej rzeczywistości...

Jako pierwsze - zdjęcia zrobione tradycyjnie, na kliszy. W większości przypadków - Ilford HP5+, aparatami: Rolleiflex, Zenza BRONCA SQ-A, Brownie No. 2, Vermeer (aparat otworkowy). Negatywy wywoływałem samodzielnie (poza kolorowymi), digitalizowałem i opracowywałem w "cyfrowej ciemni).



Zdjęcia "natychmiastowe" wykonywałem głównie aparatem Polaroid SX-70, korzystając zarówno z wkładów SX-70, jak i wkładów typu 600. 
Wszystkie były digitalizowane na domowym skanerze i opracowane w "cyfrowej ciemni".